"> Jak policja złapała ciastko w Saragossie - Paranormalne

Jak policja złapała ciastko w Saragossie

  • admin
  • 20.01.2020
  • Komentarze są zamknięte

Jak policja złapała ciastko w Saragossie

W tym czasie incydent ten stał się sensacją; historie o wydarzeniach były publikowane przez gazety na całym świecie, nawet w ZSRR. W hiszpańskim mieście w kuchni zabrzmiał tajemniczy głos, który spowodował zamieszki na ulicach i dochodzenie policyjne.

Rankiem 27 września 1934 r. Mieszkańcy domu przy ulicy Gascon de Gotor w mieście Saragossa (Hiszpania) zostali obudzeni głośnym śmiechem. Zdumieni ludzie zaczęli wyjrzeć przez okna, a potem wyszli na schody, ale nikogo tam nie było. Wkrótce śmiech dobiegał z niejasnego miejsca. Od tego czasu lokatorzy często słyszeli dziwne dźwięki rano, ale przestali na nie zwracać uwagę.

Jeden z mieszkań na drugim piętrze zajmował Antonio Palazon z żoną i córką. Pracowała dla nich pokojówka – 16-letnia Maria Pascuela. Rankiem 14 listopada skarżyła się gospodyni, że w kuchni słychać męski głos. Isabelle Palazon z początku jej nie uwierzyła, ale następnego dnia sama go usłyszała. Kiedy pokojówka zatrzasnęła drzwi pieca opalanego drewnem, nadeszła stamtąd: „Tak, boli, boli!”

Isabelle i Maria zaprosiły sąsiadów do kuchni, aby sprawdzić, czy wszystko to sobie wyobrazili. Sąsiedzi usłyszeli gniewny męski głos dochodzący z komina. Szczególnie interesowała go służąca, nazywająca ją po imieniu i śmiała się głośno.

Jak policja złapała ciastko w Saragossie
Restless kuchnia

Komin przechodził przez osiem mieszkań i szedł na zjazdową dach, gdzie trudno ukryć, a wyjście na nią ze strychu wiarygodne запирался. Antonio zwrócił się do policji. Gdy przybyli policjanci, głos brzmiał nadal wyraźnie. Oficer sięgnął do płyty pogrzebaczem, starając się namierzyć źródło dźwięku. Nagle stamtąd dobiegł krzyk: „ale z ciebie dupek! To boli!”.

Policjanci przeszukali dom od piwnic po dach, a potem odcięli go od prądu podejrzewać, że gdzieś ukryty nadajnik. Ale głos pozostał.

Jeden z policjantów zapytał:

— Chcesz pieniędzy? Może potrzebujesz pracy?
— Nie!
— Czego chcesz, panie?
— Nic nie chcę. Nie, senor. Ja w ogóle nie jest człowiek!

Po tym krótkim dialogu bramka zamilkł. Następnego dnia policjanci doprowadziły w domu architekta i kilka dni z narzędziami. Dom jak należy sprawdzili, ale tajnych pomieszczeń nie znaleźli. Pracy ścinać wszystkie anteny na dachu i wykopali rów na obwodzie domu, próbując znaleźć niewykorzystane w rysunkach przewody.

Potem otworzono podłoga w kuchni Палазона. Głos grzecznie i ironiczne puszczał komentarze. Kiedy architekt polecił przebić się przez dziurę w kominie i zmierzyć jego szerokość, głos powiedział: „Nie trudź się, rozmiar komina — dokładnie 20 centymetrów”, i miał rację.

Dopóki szło śledztwo, około domu zaczęli się zbierać gawker. Tłum zamknęła ulicę. Głos nie przestawał nadawać. Gdy ktoś wyłączał światło w kuchni, krzyczał: „Włącz mi światło! Ja nic nie widzę!”.

Korzystając z ажиотажем, kilku studentów poczęła się śmiać z зеваками i policją. Przekupili właściciela baru, który znajdował się na pierwszym piętrze domu, i w czarnej schodach wspiął się na strych. Tam są облачились w prześcieradła, wzięli w ręce lampy i wyszły na dach, przedstawiając duchów.

Tłum rzucił się do domu, wybuchła panika. Policjanci ustawili posterunki u obu schodów na strych, i macha znaleźli się w pułapce. Losowanie kosztował uczestników w 50 peset grzywny.

24 października władze poszły na bezprecedensowe środki. Wszyscy mieszkańcy zostali wysiedleni, a tłum na ulicy rozgonili pałkami. Ze wszystkich stron otoczyły dom dziesiątki policjantów i ochotników, nie подпуская nikogo bliżej 30 metrów.

Wewnątrz znaleźli się lekarze, psychologowie i ksiądz, który skropił kuchnię święconą wodą. Jakby w odwecie głos zaczął mówić jeszcze bardziej. Kpiąco szydząc z naukowców, niewidzialny człowiek oświadczył, że obecni nie są warta jego uwagi. Zapadła cisza.

Dwa dni później komisarz policji Perez de Soto ogłosił na konferencji prasowej, że jego głos już nie brzmi. Mieszkańcy mogli wrócić do swoich mieszkań. Wytchnienie było tymczasowe. Wieczorem 28 listopada rozległ się głos. Tym razem „brownie” było wyraźnie nie w swoim rodzaju: „I oto jestem. Tchórze. Jesteście tchórzami. Zabiję wszystkich mieszkańców tego przeklętego domu. ”

Zagrożenie potraktowano poważnie. Dwa dni przed tym, jak komisarz powiedział dziennikarzom, że jego głos milczy, spirytyści zorganizowali sesję. Nie wpuszczono ich do domu i osiedlili się w okolicy, próbując wezwać „ducha z ulicy Gascon de Gotor”.

Średni Asuncion Alvarez wpadł w trans, ale nie zdążył wypowiedzieć ani jednego słowa i upadł twarzą w dół. Lekarze, pospiesznie wezwani do pomocy, mogli jedynie ustalić śmierć lorda Alvareza. Kolejnym powodem do strachu było okropne zdjęcie wykonane w piwnicy domu.

W prawym rogu korytarza dotarło coś podobnego do bardzo nieładne osoba, выглядывающее prosto ze ściany. Sceptycy ogłosili jego grą światła i cienia. Спириты twierdzili, że podobne osoby mogą być tworzone z ektoplazma (lepkiej substancji, wynikającej z ciała medium) podczas kontaktu z zaświatów światem.

Antonio Палазон uznał, że to wystarczy, i wyjechał z rodziną z miasta. W mieszkaniu została przerażona Maria. Policja doszła do wniosku, że ona nie ma nic wspólnego z akcją — kiedy została porwana z kuchni, głos nadal rozmawiać z pieca.

W dyskusji na temat tajemniczych wydarzeń na ulicy Гаскон Готор wzięła udział i radziecka prasa. „Zaproszeni trzy detektywa ze Scotland Yardu — pisała gazeta „Sowiecka Syberia”. — Do miasta zebrali się korespondenci, kamerzystów i pielgrzymów ze wszystkich krajów. Барселонская stacja radiowa poprosiła gospodarzy uprawnienia umieścić w kuchni mikrofon”.

Tłum przed domem stała się jeszcze gęstsza. 30 listopada gubernator prowincji Saragossa Otero Мирелис przez radio wezwał ludzi, rozejść się, ale jego postępowanie wywołało odwrotny efekt. Mniej więcej tak samo zareagowali dziennikarze na prośbę nic więcej nie pisać o „домовом”, aby obniżyć namiętności. Biskup Barcelony zwrócił się do parafian z kazaniem, w którym mówił o „dniach ostatecznych” i cudach przed светопреставлением.

Luis Fernando, nowy prokurator (starego zwolniony za to, że pozwolił zamieszki), wziął sprawy w swoje ręce. 3 grudnia wydał oświadczenie dla prasy. Jest w nim mowa, że źródłem głosu była służącą, изображавшая go za pomocą „nieświadomości brzuchomówców”. Sama Maria rzekomo nie jest świadomy, że чревовещает, tak jak wpada w stan transu. Prokurator mówił:

Ja osobiście zobaczył, co się stało. Nasze eksperymenty wyraźnie dowiodły, że „głos” jest zaburzenie fenomen, który zdarza się tylko w określonych warunkach. Z naukowego punktu widzenia zjawisko to nie interesuje, tak jak podobne przypadki znane są w historii medycyny. Ponieważ dziewczyna nie może go kontrolować, nie staną się przyciągnąć do odpowiedzialności.

Lekarze próbowali argumentować, ale powiedziano im, że głównym zadaniem medycyny — pomoc w przywróceniu porządku. Psychiatra Joaquin Gimeno Riera zanotował w dzienniku: „Biorąc pod uwagę, jak rozwijają się wydarzenia, najlepsze, co mogłem zrobić, to obliczyć sprawa zakończona i milczeć”.

Wszyscy wiedzieli, że macie po prostu wystawili: głos brzmiał jak przy niej, jak i jej brak. Gdy dom tymczasowo расселили, brak dziewczyny nie przeszkadzało „домовому” doprowadzić badacza do białości swoimi komentarzami.

Biedna Maria nie była aresztowana, ale zagrożenia i potępiające spojrzenia ludzi zmusiły ją do opuszczenia miasta.Gdy rodzina Palazzon odmówiła powrotu, wynajmujący zakończył z nią umowę najmu.

Pewien Grichalva Torre z żoną i dziećmi pojechał do pustego mieszkania. Oczywiście wiedział, co się stało, ale wierzył, że tajemnica „ciasteczka” została ujawniona. Jednak nie minęło nawet kilka dni, zanim głos zabrzmiał ponownie. Nie groził nikomu i zabawiał wiele dzieci Torre. Czteroletni Arturo zaprzyjaźnił się z niewidzialnym i rozmawiał z nim godzinami.

Как полиция ловила домового в СарагосеRodzina Grichalva Torre

Arturo Grichalva, już dorosły, przypomniał:

Brownie uwielbiał myśleć i rozwiązywać zagadki. Pewnego dnia ojciec zapytał, ile osób mieszka w mieszkaniu, a brownie odpowiedziała: „Trzynaście”. „Myliłeś się, jest nas dwunastu” – cieszył się ojciec. Brownie krzyknął na to: „I oto masz trzynaście lat!” Kiedy ojciec ponownie policzył wszystkich, okazało się, że głos miał rację. Po raz pierwszy zapomniał policzyć noworodka.

Policja kontynuowała zakulisowe monitorowanie mieszkania. Wkrótce oficerowie dowiedzieli się o niezwykłej przyjaźni chłopca z istotą z innego świata. Kiedy przynieśli do kuchni kolejne urządzenie i chcieli usłyszeć „ciastko”, obecność Arturo niezmiennie rozwiązywała jego język. W styczniu 1935 roku głos zamilkł na zawsze.

Как полиция ловила домового в Сарагосе


Nowoczesny „budynek Brownie” w Saragossie

Mieszkańcy Saragossy wciąż pamiętają wydarzenia, które wstrząsnęły miastem. W 1977 r. W miejscu zburzonego domu wybudowano nowoczesny budynek, w którym zabrzmiał tajemniczy głos. Otrzymał oficjalną nazwę „Brownie Building”.

Powrót «